Meble.com.pl - komfort na miarę

Fotel kwiat - Flower Chair Fot. Doto Form

"Design nie jest sztuką, a projektant nie jest artystą..."

  • Autor: Piotr Sawczuk
  • 12 maj 2014 13:04 (aktualizacja: 13 maj 2014 08:01)

Marta Krupińska – siewca, człowiek akcji, praktyczny organizator, perfekcjonista. Projektant produktu oraz grafiki użytkowej. Absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu w zakresie projektowania produktu i form przemysłowych oraz Wyższej Szkoły Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa w zakresie zarządzania wzornictwem. Laureatka Stypendium Ministra Kultury na rok akademicki 2005/2006 za wyróżniające osiągnięcia w nauce. Właścicielka studia projektowego Doto Form.

Skąd pomysł na profesję projektanta?

Projektowanie produktu to moja prawdziwa pasja. Narodziła się na drugim roku studiów. Od tamtego momentu wiedziałam, że to jest to, co chcę robić. Gdy kończyłam studia, design w Polsce nie był jeszcze tak świadomy jak dziś. Ta świadomość wciąż rośnie i to jest wspaniałe! Wtedy nie było łatwo o pracę w tej dziedzinie. Pomiędzy ogłoszeniami typu: projektant instalacji grzewczych oraz architekt wnętrz, znalazła się jedna perełka – projektant mebli. Aplikacja przeszła pomyślnie.

Jak rodzi się u Ciebie koncepcja projektu? Co Cię inspiruje?

Inspiruje mnie świat wokół mnie, to co zobaczę, to co usłyszę. Nie są to portale z meblami, targi, magazyny wnętrzarskie. Są to kształty natury, kształty życia codziennego, wspomnień, czyichś lub moich marzeń.

Zdobyłaś pierwsze miejsce w konkursie "Idee Projektowe – Hansgrohe 2006", jesteś laureatką nagrody Grand Prix XXVI edycji Konkursu Marii Dokowicz za najlepszy dyplom magisterski ASP. Jaki jest Twój największy sukces?

Zdecydowanie "Young Users by Vox". Niektórzy mówią, że walczę jak lwica i tak też było w przypadku tej kolekcji. Od początku wierzyłam w słuszność tego, co zaprojektowałam i okazało się, że miałam rację. "Young Users by Vox" to wciąż bestseller Mebli Vox.

Jak wygląda dzień pracy projektanta?

Zaczynam od godziny 09:00, uruchamiając komputer. Na stole w kuchni już parzy się kawa. Tak, pracuję w domu. Kolejne 8 godzin przebiega pod tytułem maili, telefonów, projektowania, modelowania 3d, renderowania, rysowania, korygowania itd. W międzyczasie zjem sobie też coś słodkiego. Kończę o godzinie 17:00 i każdy mail, jaki przyjdzie po tej godzinie, będzie musiał poczekać do godziny 9:00 dnia kolejnego. Czas prywatny jest bardzo istotny dla utrzymania higieny psychicznej oraz dla "niezamęczenia" pasji.

Wspomniałaś, że najchętniej projektujesz w stylu Less Is More, czyli prostota, funkcja, czysta estetyka i żadnych zbędnych dekoracji. Skąd taki kierunek?

Od momentu stażu w niemieckim studio projektowym Phoenix Design. Jest to firma, która opanowała tą zasadę do perfekcji. Pokochałam tę kulturę myślenia o designie. Nie lubię zbędnego filozofowania na temat mebli. Dobry design broni się sam. Owszem, przy projektach innowacyjnych ważna jest strategia komunikacji, ale ta też powinna działać na zasadach "Less Is More" – zwłaszcza w czasach, w których żyjemy: przeładowania informacją.

Wiele osób by być na topie, projektuje meble wedle zastanych trendów. Jak to jest w Twoim przypadku?

Można mnie nazwać czarną owcą lub kotem, który chodzi własnymi ścieżkami. Nie śledzę trendów, nie prenumeruję magazynów, nie oglądam portali z designem. Jest to działanie w pełni świadome – moje projekty pochodzą w 100 % ode mnie i nie są inspirowane żadnym "zawidzianym" obrazem.

Jedni nazywają się artystami, inni rzemieślnikami. Czy projektant mebli jest artystą?

Absolutnie nie! Design nie jest sztuką, a projektant nie jest artystą. Sztuka działa na emocje, a design to praktyczna codzienna użytkowość.


WASZE KOMENTARZE (0) + DODAJ KOMENTARZ

POPULARNE


NEWSLETTER MEBLE.COM.PL

Najciekawsze artykuły z serwisu Meble.com.pl codziennie w Twojej skrzynce

WNĘTRZA