Meble.com.pl - komfort na miarę

Stolik wykonany z drewnianej europalety. Fot. Archiwum projektanta

Drewnolot - czyli recykling z duszą

  • Autor: Marta Ustymowicz
  • 27 gru 2013 14:08

Genialne połączenie klasyki, humoru i odważnego wzornictwa. Ania, Ela i Michał - troje niezwykle utalentowanych przyjaciół, którzy kierując się miłością do drewna, tworzą wyjątkowe przedmioty. Wystarczy zobaczyć, aby pokochać te drewniane cuda w lot.

Marta Ustymowicz: Jesteście trójką zgranych przyjaciół, ale każdy z Was ma odmienne pasje. Jak to się stało, że stworzyliście Drewnolot?

Drewnolot: Mamy różne pasje i zdolności, ale zbliżone wyczucie stylu. Właśnie dzięki tym różnym zdolnościom uzupełnimy się doskonale. Wiedzieliśmy, że razem możemy sięgnąć po marzenia, które w przypadku naszej trójki były bardzo zbliżone: tworzyć, robić to co się lubi, czerpać z tego radość, mieć „coś własnego”.

MU: Jaki cel przyświeca Wam przy tworzeniu projektów?

D: Drewnolot powstał z miłości do drewna, redesignu, przedmiotów z duszą, tekstyliów bliskich naturze. Wykonujemy rzeczy, które sami chcielibyśmy kupić i wkładamy w to całą swoją energię i serce.

Mu: Nazwa Drewnolot jest mocno charakterystyczna i łatwo zapada w pamięć. Co było inspiracją do jej stworzenia?

D: Każdy, kto ma własną firmę, wie jak – wbrew pozorom – niełatwo jest wymyśleć nazwę dla niej. Powinna być krótka, łatwa do zapamiętania, przyciągająca... Po dwóch nieprzespanych nocach, próbach stworzenia nazwy dla naszego projektu, czuliśmy niemoc. Wszystko albo „już było”, albo nas nie przekonywało, albo mogło się kojarzyć tylko i wyłącznie z jakimś konkretnym produktem, a tego chcieliśmy uniknąć, bo plany związane z rozwojem naszej działalności są duże. I nagle, spontanicznie nazwa „Drewnolot” wpadła do głowy Eli. Szybko się spodobała reszcie „drużyny” i tak już zostało.

MU: Recykling i meble z palet są obecnie dość popularne. Czym wyróżniacie się na tle innych?

D: Recykling nie wyjedzie z mody - tego jesteśmy pewni. Pomaga dbać o losy naszej planety, a co za tym idzie i nas samych. Meble z palet przeżywają aktualnie swoje pięć minut, ale dają też setki możliwości. Tylko od naszej kreatywności zależy, jak długo będzie się chciało po nie sięgać. Drewnolot to nie tylko meble z palet, co sukcesywnie udowadniamy. Wracamy do przeszłości tworząc m.in. prymitywne stołki, taborety, zydelki czy drabiny spotykane w domach naszych pradziadków, tworzymy także grube dechy do krojenia. Kochamy piękno tkwiące w prostocie.

MU: Wasze meble mają zabawne nazwy: Majtek mniejszy, Pudrowe cukiereczki. Kto je wymyśla?

D: Nazwy dla naszych projektów wymyślają dziewczyny – Ela i Ania. Dużo przy tym frajdy.

MU: Jest Was troje i na pewno każdy z Was ma inne pomysły. Jak to działa w przypadku wspólnego projektowania?

D: Uzupełniamy się, potrafimy słuchać, współpracować, szanować i mamy podobne gusta – także wspólna praca i jej efekty zawsze cieszą.

MU: Dlaczego akurat palety? Co jest w nich takiego, że Was inspirują?

D: Europalety, palety, ale nie tylko. Drewno przede wszystkim! I tekstylne dodatki do wnętrza oczywiście!

MU: Jakie są Wasze plany na przyszłość? Macie zamiar rozszerzać swoją ofertę o coraz nowsze projekty?

D: Tak, chcemy wciąż poszerzać naszą ofertę, zaskakiwać, podejmować kolejne wyzwania. Regularnie staramy się dodawać nowości na stronie www.drewnolot.pl, uwielbiamy słyszeć, że nasze rzeczy okazały się strzałem w 10 w czyimś wnętrzu, cieszy także możliwość realizowania projektów bardzo indywidualnych.

MU: Jak można kupić Wasze produkty? Czy można zobaczyć je gdzieś na żywo?

D: Zapraszamy do kontaktu mailowego, telefonicznego. Niebawem do odwiedzania naszego stoiska na targach dla młodych projektantów, z czasem pojawimy się także w wybranych showroomach internetowych.

Dziękuję za rozmowę.

WASZE KOMENTARZE (0) + DODAJ KOMENTARZ

POPULARNE


NEWSLETTER MEBLE.COM.PL

Najciekawsze artykuły z serwisu Meble.com.pl codziennie w Twojej skrzynce

WNĘTRZA