Meble.com.pl - komfort na miarę

Projektantkę inspiruje ludzka kreatywność. Na zdjęciu lampy „PET Lamps” wykonane z butelek PET. Fot. Pet Lamps

"Inspirują mnie ludzie" - wywiad z projektantką Katarzyną Herman-Janiec

  • Autor: Alicja Pietrowska
  • 11 sty 2015 18:10 (aktualizacja: 12 sty 2015 08:37)

Pod szyldem Protein Design projektuje i produkuje meble. W projektowaniu stosuje zasadę 3R - reduce, reuse, recycle. Ponad wszystko ceni prostotę oraz funkcjonalność.

Jak zaczęła się Pani przygoda z projektowaniem?

Oficjalnie rozpoczęła się na pierwszym roku studiów ASP w Krakowie w roku 2000, jednak tak naprawdę, dojrzewałam do tego momentu dużo wcześniej. Zawód projektanta to dla mnie ciągły rozwój, inspiracja oraz przekraczanie własnych barier, ale też oczywiście mega frajda i doświadczanie życia ciągle na nowo.

Jak powstają Pani pomysły na meble?

Może zabrzmi to banalnie, ale to jedyna słuszna odpowiedź dla mnie - to poprzez inspirację życiem z jego nieskończonymi przejawami kreatywności. Inspiruje mnie to, co widzę, czego doświadczam w swoim życiu, na co jestem wrażliwa. Miałam okres fascynacji ludowością, w znaczeniu myślenia projektowego, czyli prostotą, a jednocześnie wielofunkcyjnością rozwiązań, jakie często możemy spotkać na wsi. Bardzo bliskie jest mi myślenie proekologiczne, uważam nawet, że jest to już konieczność w czasach jakich przyszło nam żyć. Inspirują mnie ludzie, ich historie, więzi, które ze sobą tworzą, lokalne społeczności na całym świecie. Piękno różnorodności. Bardzo bliski jest mi tzw. dizajn społecznie zaangażowany - czyli taki właśnie, który wnosi pozytywną wartość w życiu konkretnych społeczności.

Czy nad takim właśnie projektem Pani obecnie pracuje?

Obecnie pracuję nad projektem "Tutki™", związanym z promocją kreatywności oraz myślenia proekologicznego, zachęcającym odbiorców do wspólnego spędzania czasu przy zabawie, jaką jest wyplatanie z papierowej wikliny. Projekt zatacza coraz większe kręgi - w Polsce tutki można kupić prawie w każdym Empiku. W tym momencie ruszamy za granicę- do Niemiec (będziemy na targach Kreativ w Stuttgarcie pod koniec listopada), pokazywaliśmy się też wcześniej w Berlinie i Paryżu.

Jak wygląda u Pani proces twórczy?

To zależy, czy pracuję dla klienta, czy dla swojej marki. W przypadku pierwszym oczywiście zaczynamy od rozmów, brief'ów dokładnej wizji klienta, następnie przechodzimy przez tzw. etap koncepcyjny, burzę mózgów i pokazanie kilku możliwych ścieżek dla rozwoju projektu/produktu. Moje własne projekty, rodzą się całkiem spontanicznie, jako efekt ciągłych procesów zachodzących w mojej głowie. Tak było np. z "Tutkami". Na ten pomysł wpadłam po trzech latach pracy z materiałem, jakim jest papierowa wiklina. Wcześniej używałam jej do produkcji moich mebli.

Co jest ważniejsze estetyka czy funkcjonalność?

Uważam, że są tak samo ważne, choć gdybym była postawiona pod ścianą to myślę, że troszkę wyżej postawiłabym jednak funkcjonalność. Aczkolwiek uważam, że z powodzeniem można je ze sobą połączyć, a nawet więcej - takie jest główne zadanie projektanta. Ulepszenie jakości naszego życia w sposób miły dla oka. 

WASZE KOMENTARZE (0) + DODAJ KOMENTARZ

POPULARNE


NEWSLETTER MEBLE.COM.PL

Najciekawsze artykuły z serwisu Meble.com.pl codziennie w Twojej skrzynce

WNĘTRZA