Meble.com.pl - komfort na miarę

Młynki do przypraw Totem Mill. Fot. Ernest Wińczyk

Krystian Kowalski. Każdy projekt jest wyzwaniem

  • Autor: Marta Ustymowicz
  • 17 lut 2016 13:32 (aktualizacja: 18 lut 2016 07:52)

"Każdy projekt niezależnie od skali jest dla mnie wyzwaniem. W szczególności jeśli dotyczy obszaru, w którym jeszcze nie pracowałem."

Pochodzi Pan z artystycznej rodziny. Jaki wpływ na Pana sposób projektowania oraz myślenia o produkcie, miało obcowanie ze sztuką od najmłodszych lat? Czy obecną aktywność zawodową również traktuje Pan jako formę sztuki? 

To prawda, moi rodzice są rzeźbiarzami dlatego w dzieciństwie dużo czasu spędzałem w pracowni i na plenerach rzeźbiarskich. Nie nazwał bym tego jednak obcowaniem ze sztuką. Głównie bałaganiłem przy użyciu gliny, gipsu i wszystkiego co było w pobliżu. Myślę, że zabawy wykształciły we mnie pewną swobodę do tworzenia i praktyczne umiejętności, takie jak rozumienie bryły przestrzennej. To wyczucie bardzo przydaje mi się na co dzień w pracy z modelami. Natomiast nigdy nie miałem ambicji do bycia artystą. Projektowanie jest moim zawodem, ale przede wszystkim pasją. Podobnie jak artysta muszę mieć przekonanie do wszystkiego co robię, ale nie traktuję projektów jak dzieł sztuki. 

Projektuje Pan zarówno meble, jak i drobne przedmioty użytkowe. Jaki rodzaj projektów daje Panu największą satysfakcję? Które z dotychczasowych realizacji są dla Pana szczególnie ważne? 

Każdy projekt niezależnie od skali jest dla mnie wyzwaniem. W szczególności jeśli dotyczy obszaru, w którym jeszcze nie pracowałem. Ekscytuje mnie poznawanie nowych materiałów i technologii. Zawsze najważniejsze są te ostatnie projekty. Aktualnie dla Comforty, Noti. Jest tak zapewne dlatego, że intensywnie pracowałem nad nimi przez ostatnich kilkanaście miesięcy. Prawdziwą satysfakcję odczuwam kiedy produkt dobrze spełnia swoje zadanie. Tak było w przypadku sekretarzyka, który odpowiedział na realną potrzebę i przyjął się na rynku. Produkt z kolekcji PS trafił do kolejnego katalogu IKEA. Innym przykładem jest kolekcja foteli Trim dla firmy Iker, która pomimo upływu czasu wciąż jest bardzo aktualna i wizerunkowa. Ostatnio pojawiła się w publikacji i przewodniku po polskim designie.

Design to nie tylko estetyka, ale przede wszystkim użyteczność. Gdzie i w jaki sposób szuka Pan inspiracji, aby projektowane przedmioty były atrakcyjne dla odbiorców? 

To prawda zbyt często infantylizuje się proces projektowy do odjechanych, “dizajnerskich” pomysłów, które wystylizowano skupiając się na wyglądzie, a nie funkcji. To, jak wygląda mebel jest wynikiem analizy funkcji, ergonomii, materiałów i technologi. Produkt będzie atrakcyjny jeśli sprawdzi się w tych kategoriach i odpowie na konkretną potrzebę użytkownika. W moim przypadku impulsem do działania jest funkcja, która definiuje wygląd mebla. Równolegle szukam materiałów i technologii, które pozwolą nadać wyjątkowe cechy i odróżnią produkt od innych na rynku.

Został Pan wybrany spośród wielu polskich projektantów do stworzenia limitowanej kolekcji dla marki IKEA. Czym różni się praca dla takiego giganta, od projektowania dla naszych rodzimych marek. Czy jest coś co Pana zaskoczyło? 

Nad projektem sekretarzyka pracowałem w zespole z Mają Ganszyniec i Pawłem Jasiewiczem w ramach funkcjonującego wówczas Kompott Studio. Do pracy nad kolekcją PS zapraszani są projektanci z rożnych stron świata. W przypadku edycji PS 2014 wśród projektantów znalazło się kilka ważnych nazwisk, jak cenieni przeze mnie Scholten Beijing, Tomas Alonso, Matali Craset. Nie ukrywam, że znalezienie się w gronie tych projektantów było dla mnie wyróżnieniem. Tym bardziej że nie znaleźliśmy się tam za sprawą rekomendacji czy studiów w RCA w Londynie. Zaskoczyło nas to, że nasze projekty zostały "wyłowione w internecie".

Na pewno praca dla dużej organizacji trwa dłużej. W przypadku kolekcji PS proces projektowy i wdrożeniowy trwał trzy lata. Był to czas niezwykle emocjonujący, ponieważ do samego końca nie mieliśmy pewności czy nasz produkt pojawi się w kolekcji. W przypadku wdrożeń dla IKEA produkty są oceniane na wielu etapach, dlatego w procesie odpadło mnóstwo projektów. Nam udało się dotrzeć do mety i to była ogromna satysfakcja. 

Proszę zdradzić, co jeszcze znajduje się na Pana liście wymarzonych projektów do zrealizowania?

Marzenia wypowiedziane na głos tracą swoją moc! Dlatego nie chcę zapeszać :)

 

 

WASZE KOMENTARZE (0) + DODAJ KOMENTARZ

POPULARNE


NEWSLETTER MEBLE.COM.PL

Najciekawsze artykuły z serwisu Meble.com.pl codziennie w Twojej skrzynce

WNĘTRZA