Meble.com.pl - komfort na miarę

Komoda "Cuento". Fot. Mudo Design

Mudo Design. Meble, które opowiedzą Ci bajkę

  • Autor: Marta Ustymowicz
  • 01 lip 2014 11:12 (aktualizacja: 08 lip 2014 08:00)

Młoda, zdolna i posiadająca niebywałą wrażliwość estetyczną. Na meblach tworzy bajeczne wzory, z których każdy jest osobnym arcydziełem. W jej projektach widać hiszpańskie akcenty, a także kunszt tradycyjnego rzemiosła. Przedstawiamy dziś pracownię Mudo Design i jej pierwsze skrzypce – Katarzynę Cebulak.

O meblach projektu Mudo Design można powiedzieć jedno: są absolutnie nieszablonowe! Te wspaniałe rysunki, jakie widać na komodzie „Cuento” to efekt intarsji, prawda? Czy to ma związek z Twoim wykształceniem?

Dziękuję, to bardzo miłe, co Pani mówi. Tak, oczywiście to ma związek z moim wykształceniem, ukończyłam ASP w Łodzi Wydział Tkaniny i Ubioru na specjalizacji wzornictwo tkanin drukowanych, stąd wyniosłam zamiłowanie do rysunku, malarstwa i tkanin. Później moja ciekawość zawiodła mnie na 2,5 letnie studia podyplomowe na Wydział Architektury Wnętrz i Projektowania Mebli na ASP w Krakowie. Tam nauczyłam się rzemiosła i myślenia bryłą. Choć nie uważam, żeby wykształcenie miało decydujący wpływ na twórczość i jej jakość, mi osobiście studia dały możliwość obcowania z osobami wybitnymi, spotkanie z tymi ludźmi było dla mnie bezcenne i jak do tej pory więcej - niespotykane.

Dowiedziałam się, że pochodzisz z rodziny rzemieślniczej, Twój tata zajmował się konserwacją mebli. Czy to oznacza, że od dziecka chciałaś robić to samo co on?

Na pewno coś w tym jest, ale nigdy nie myślałam, że odnajdę się w projektowaniu mebli. Tato z wykształcenia jest historykiem sztuki, wyemigrował do Hiszpanii i tam los skierował jego ścieżkę zawodową w stronę rzemiosła i mebli. Mieszkając tam przesiadywałam w jego warsztacie zalepiając dziurki po kołatkach, ale ta praca wydawała mi się bardzo żmudna. Mama prowadzała mnie do domów kultury i na zajęcia plastyczne, malowanie, rysowanie, tańce, pianino, koronkarstwo, ceramika, słowem wszytko to, na co tylko miałam ochotę. To chyba te zajęcia najbardziej ukształtowały moje zainteresowania i wrażliwość.

„Cuento” - jak nazwałaś jeden ze swoich mebli - w języku hiszpańskim oznacza bajkę… Inspirowałaś się może jakąś konkretną opowieścią dla dzieci?

Tak, przy szafce "Cuent"o nawiązałam do bajki braci Grimm o Jasiu i Małgosi. To taka luźna inspiracja, lubię, kiedy projekty nawet te komercyjne zawierają w sobie treść. Przy szafce "Coco" inspiracją była Księga Dżungli, Rudyarda Kiplinga.

A co w projektowaniu sprawia Ci największą przyjemność?

Najpierw kreacja, to wielki komfort i przyjemność móc usiąść i skupić wszystkie myśli na tworzeniu, zaczynam najczęściej od szkiców ręcznych, bawię się efektami, które są dostępne w wersji analogowej czyli kredka i farba, choć często z powodu czasu wspiera mnie komputer. To luksus nie musieć się spieszyć i tego czasu zawsze mi brakuje. Później logistyka, lubię pracować nad nowym produktem, rozmawiać z ludźmi, zgrywać wszelkie elementy w całość, tak, żeby ostatecznie wszystko zagrało. Do tego dochodzi adrenalina ostatnich dni pracy nad prototypem, oczekiwanie i efekt, który widzimy już nie na papierze tylko w realu.

Konsola, którą pokazałaś na tegorocznych targach „Wzory” to mebel nie dość, że radośnie kolorowy, to jeszcze do samodzielnego zaprojektowania. Skąd taki pomysł?

Na początku był próbnik trendów kolorystycznych z gazety Wallpaper, -różnobarwny, piękny - pomyślałam, że chcę taki mebel, radośnie kolorowy jak to Pani określiła. Tylko jak pokazać to w meblu, jak połączyć z drewnem, który materiał będzie odpowiednio szlachetny? W międzyczasie moi przyjaciele z Łodzi rozkręcali swoją pracownię ceramiczną, lubimy ze sobą prywatnie spędzać czas, więc było to dla nas oczywiste, że fajnie byłoby zrobić coś razem. Powiedziałam im, że chciałabym coś takiego kolorowego i zaczęliśmy kombinować, ja nad meblem oni nad kaflami. Jaki kształt, jakie mocowanie, jak forma udźwignie kafle a zarazem ładnie je wyeksponuje. Magda, właścicielka pracowni już wtedy była mocno zakręcona na punkcie możliwości układania, tworzenia kombinacji z ceramiki, w swoim autorskim projekcie kafli Arco i Unico, wymyśliła że można dać klientom opcje tworzenia różnych wzorów fakturalnych i kolorystycznych. Ja jestem bardziej chaotyczna dla mnie wystarczyło, żeby kolory były przemieszane, ale pomysł wciągnięcia odbiorcy w projektowanie wydał mi się kapitalny. I tak właśnie kafle dostały magnesy i mocowane do blachy, dzięki którym można je dowolnie układać. Mój chłopak zaprojektował aplikację na iPada, która ma pomagać w projektowaniu, jest bardzo intuicyjna, choć wymaga odrobinę skupienia i jest do pobrania za darmo z AppStore. To był duży projekt, pracowaliśmy na całością ponad rok mając bardzo skromny budżet.

Jako projektant masz jakieś marzenia? Czego byś bardzo chciała?

Marzy mi się wyzwanie projektowe, które będzie rozwijające i wymagające. Może współpraca z jakimś szalonym projektantem mody...? Teraz moje otoczenie jest bardzo bezpieczne, codzienność niepozbawiona jest stresów, jednak cel wyznaczam ja. Muszę sobie sama odpowiadać na zadania, jakie sobie zadam, sama się ze sobą rozliczać ze swoich postępowań projektowych. Jako projektant Mudo Design bardzo chciałabym, żebyśmy mogli wykonać kolekcję mebli i zaprezentować ją w całości, żeby ludzie mogli zobaczyć, dotknąć i poczuć zapach wosku. 

Dziękuję za rozmowę.

WASZE KOMENTARZE (0) + DODAJ KOMENTARZ

POPULARNE


NEWSLETTER MEBLE.COM.PL

Najciekawsze artykuły z serwisu Meble.com.pl codziennie w Twojej skrzynce

WNĘTRZA