Meble.com.pl - komfort na miarę

"Voyages" Selva. Fot. Archiwum

Pozorna prostota - czyli jakie są współczesne stoły

  • Autor: Wanda Modzelewska
  • 01 lut 2006 00:00

Blat i nogi – wydawałoby się, że z połączenia tych elementów trudno wydobyć jakąś nową jakość. Tymczasem współczesne stoły ciągle zaskakują wyrafinowanymi formami i rozwiązaniami konstrukcyjnymi.

Czego oczekujemy od stołu, od krzesła, od mebla w ogóle? By były osadzone w kontekście kulturowym, by przekazywały emocje, by miały walory formalne i bogactwo funkcji, by były komfortowe i użyteczne. Stół w zasadzie jest uprzywilejowany w tej konkurencji – wystarczy, że jest porządnym stołem. Oczywistość tego mebla jest wspaniała, ale zawsze można ją doprawić jakimś detalem czy nowym materiałem. Stół „Less” Jeana Nouvela dla Molteni & C. to sama esencja stołu – dzięki zastosowaniu giętej stalowej blachy nie ma tu nic zbędnego, niczym w precyzyjnym technicznym rysunku rapidografem.

W stole „Fabian” (proj. Philipp Mainzer, prod. E15) głównym bohaterem jest blat z olejowanego dębu lub orzecha, poza tym prostokąt, kąt prosty i kwadratowy przekrój nogi. A może takie stoły robi się po to, by dobrze wyglądały przy nich rzeźbiarskie, ekstrawaganckie krzesła? Drobne odstępstwo od tradycyjnego, równoległego rozmieszczenia nóg określa charakter stołu „Liko” (proj. Arik Levy, prod. Desalto). Dwie nogi przy dłuższych bokach, dwie przy krótszych i już forma przestaje być schematyczna. Albo połączenie ciemnych nóg z jasnym blatem, tak, jak w stole „Bold” firmy Incola – wyraźny kontrast kolorystyczny ożywia ten spokojny w formie mebel.

Prostotę można też połączyć z masywnością, faktyczną, bądź wizualną. „Wielka stopa”, czyli stół „Big Foot” (proj. Florian Asche/Philipp Mainzer, prod. E15), to naprawdę spory „kawałek” drewna, zwłaszcza w najdłuższej, trzymetrowej wersji. Masywne nogi proponuje z upodobaniem hiszpańska Incola – w wersji kwadratowej „I Chi” i w wersji okrągłej „Eterni”. Ciekawie wyglądają też nogi-pęki rattanów w inspirowanej Indochinami jadalni z kolekcji „Voyages” firmy Selva.

Nóżki zimne czy ciepłe

Kiedyś stoły podtrzymywały złote lwy, skrzydlate gryfy, roznegliżowane kobiece postacie – dziś takie formalne rozbuchanie to margines zamieszkiwany przez arabskich szejków, kolekcjonerów rzeźb Jeffa Koonsa i klientów hiszpańskiej firmy Vidal Grau (notabene świetnie sprzedającej się w Rosji i postsowieckich republikach – może to jest jakiś trop dla potencjalnych polskich eksporterów?).

owoczesność, prostota, funkcjonalność – dobrze, ale ileż można znosić ten minimalizm? Co zrobić by stół z prostokątnym/kwadratowym/okrągłym/owalnym blatem i nogami z metalowej rurki/kątownika był ciekawszy? Trzeba kombinować, najlepiej z formą nóg. Już takie proste zabiegi, jak zagięcie pod kątem prostym metalowej płozy w stole „Mocca” (proj. Paolo Piva, prod. Wittmann) czy uzupełnienie jej nieregularnym krzyżakiem – stół „Zoe” (proj. Jean Francois Gomreé, prod. Horm) dają jakiś nowy efekt.


WASZE KOMENTARZE (0) + DODAJ KOMENTARZ

POPULARNE


NEWSLETTER MEBLE.COM.PL

Najciekawsze artykuły z serwisu Meble.com.pl codziennie w Twojej skrzynce

WNĘTRZA