Meble.com.pl - komfort na miarę

Krzesła "Set Up". Fot. Bejot.

Ronald Straubel - projektant poszukujący idealnego mebla

  • Autor: th
  • 27 gru 2013 18:02

"Moja praca wynika z połączenia prostoty, funkcjonalności i wartości estetycznych". Rozmowa z Ronaldem Straublem, projektantem związanym z firmą Profim.

Dla których producentów mebli projektuje Pan najczęściej?

Współpracowałem m.in. z firmami Bejot oraz Eljot (obecnie Grupa Nowy Styl). Od 3 lat projektuję meble dla Profim. To firma, która nie boi się inwestować w nowe pomysły. Wbrew pozorom, w Polsce nie jest łatwo znaleźć producenta, który ma doświadczenie w pracy z projektantem. Wiele firm nie docenia możliwości, jakie daje design. Nie jest to komfortowa sytuacja, ponieważ obie strony powinny wiedzieć, jak ma wyglądać nowy produkt.

W jaki sposób pracuje Pan nad projektem?

W pierwszym etapie wspólnie z przedstawicielami firmy próbujemy ustalić, na jakiego rodzaju produkt istnieje zapotrzebowanie. Następnie tworzę pierwsze szkice. W międzyczasie konsultuję projekt z ekipą techniczną i wykonuję rysunki w pomniejszonej skali. Kolejne etapy to praca z komputerowym programem projektowym oraz wykonanie modelu mebla. Po dokładnym obejrzeniu trójwy-miarowego modelu przedstawicielom firmy łatwiej jest podjąć decyzję co do wdrożenia mebla do produkcji.

Dla mnie jest to przydatne rozwiązanie, ponieważ nie lubię marnować czasu. Chcę być pewien, że produkt nad którym pracuję, ma szanse realizacji. Praca nad projektem trwa zwykle kilka miesięcy. Lubię mieć wyznaczony termin - wówczas mobilizuję się, by ukończyć projekt na czas. Podczas pracy koncentruję się na konkretnym problemie do rozwiązania. Oczywiście zawsze istnieje pokusa, by w projekcie zawrzeć jak najwięcej "informacji". W pewnym momencie trzeba jednak zakończyć pracę i uświadomić sobie, że zrobiło się już wszystko, co było możliwe.

Chciałbym zaznaczyć, że praca projektanta nie ogranicza się wyłącznie do projektowania mebli. Równie istotna jest promocja produktu. Dlatego też biorę udział w tworzeniu folderów reklamowych. O żadnym meblu nie mogę powiedzieć, że jest to wyłącznie "mój mebel". Każdy gotowy produkt jest rezultatem pracy zespołowej wielu osób.

Co stanowi inspirację dla Pańskich projektów?

Największą inspiracją są dla mnie obrazy włoskiego malarza Giorgio Morandiego. Prace, które tworzył, są bardzo ciche i delikatne, taki też był ich autor. Cenię sobie projekty skandynawskich projektantów. Odwiedzając znajomych w Danii, zawsze jestem pod wielkim wrażeniem tamtejszego rozumienia designu. Lubię prace Hansa Wegnera, które cechuje subtelne połączenie formy i funkcjonalności. Podobają mi się również łagodne i dynamiczne projekty Daniela Figueroa, które nie poddają się aktualnym trendom. Kształty, które tworzy, są zawsze miłe dla oka. Inspirację stanowią dla mnie również wydarzenia branżowe. Najważniejszą imprezą są dla mnie Międzynarodowe Targi Mebli Biurowych i Wyposażenia Biur "Orgatec" w Kolonii oraz Międzynarodowe Targi "NeoCon" w Chicago.

W ostatnim czasie w branży meblarskiej mamy coraz częściej do czynienia ze zjawiskiem kopiowania wzorów. Jakie jest Pańskie zdanie na ten temat?

Myślę, że w naszej zachodniej kulturze zjawisko kopiowania produktów nie jest do końca zrozumiałe. W kulturze Wschodu kopiowanie mistrzowskich pomysłów nie jest powodem do wstydu, a dla mistrza stanowi nobilitację. Mamy w Niemczech takie powiedzenie: "Nie jesteś w stanie wynaleźć koła na nowo". Oznacza ono, że tworząc jakiś projekt, warto jest korzystać z dobrych, sprawdzonych pomysłów. Tak samo jest z meblami - szukając inspiracji w niektórych wzorach można stworzyć własny, innowacyjny projekt.


WASZE KOMENTARZE (0) + DODAJ KOMENTARZ

POPULARNE


NEWSLETTER MEBLE.COM.PL

Najciekawsze artykuły z serwisu Meble.com.pl codziennie w Twojej skrzynce

WNĘTRZA